24 marca grupa uczniów z naszej szkoły wraz ze wspaniałą nauczycielką geografii panią Ewą Wierzchowską i nie mniej wspaniałą, kreatywną anglistką panią Mirosławą Husevą wyruszyli na rajd, by w ten sposób przywitać wiosnę i utopić marzannę. Trasa, która rozpoczęła się w Mątwach, wiodła przez Sikorowo, zakończyła się w Łojewie i dostarczyła wiele emocji.
Spacer po błotnistym brzegu Noteci okazał się nie lada wyczynem, ale na szczęście nikt nie zaliczył kąpieli. Wszyscy byliśmy zaskoczeni pięknem krajobrazu i z uwagą szukaliśmy wiosny. W trakcie drogi nie obyło się bez śmiechów i muzyki, każdy znalazłby coś dla siebie.
Każda grupa uczestnicząca w rajdzie miała swoją marzannę. Ósemkowicze również. Zrobili ją niezastąpieni Zuzka i Wojtek. Filip chyba trochę za bardzo wczuł się w klimat i również postanowił zostać marzanną, na szczęście nikt go nie utopił. Niestety, pozostałe nie miały tyle szczęścia.
Po dotarciu do celu cała drużyna wypiła herbatę i zjadła pyszną grochówkę. Niektórym uczniom przypomniały się harcerskie czasy i nie tracąc ani chwili, rozpoczęli koncert piosenek. Szaleństwo trwało nadal. Zuza, Iga, Klaudia i Wojtek postanowili zostać .... Smerfami i ich twarze przybrały niebieskawą barwę.
Tematem do dyskusji okazał się powrót. Niestety, do Inowrocławia uczestnicy wracali autokarem. Klaudia i Wojtek postanowili jeszcze bardziej rozluźnić luźną atmosferę i dali popis swoich "umiejętności" wokalnych, śpiewając "Krajkę" i inne harcerskie utwory. Szybko dołączyli do nich inni, również młodzież spoza Ósemki.
Wszyscy uczestnicy, choć zmęczeni, ale szczęśliwi, nie do końca chcieli się rozstawać. Wyrazili szczerą chęć i zapał, aby zostać członkami Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego i brać udział w następnych rajdach. Zapytani o przeżycia, chórem odpowiedzieli "BYŁO WSPANIALE!".
Klaudia Halak VII a
Można i tak ... powitać wiosnę
24 marca grupa uczniów z naszej szkoły wraz ze wspaniałą nauczycielką geografii panią Ewą Wierzchowską i nie mniej wspaniałą, kreatywną anglistką panią Mirosławą Husevą wyruszyli na rajd, by w ten sposób przywitać wiosnę i utopić marzannę. Trasa, która rozpoczęła się w Mątwach, wiodła przez Sikorowo, zakończyła się w Łojewie i dostarczyła wiele emocji. Spacer po błotnistym brzegu Noteci okazał się nie lada wyczynem, ale na szczęście nikt nie zaliczył kąpieli. Wszyscy byliśmy zaskoczeni pięknem krajobrazu i z uwagą szukaliśmy wiosny. W trakcie drogi nie obyło się bez śmiechów i muzyki, każdy znalazłby coś dla siebie.
Każda grupa uczestnicząca w rajdzie miała swoją marzannę. Ósemkowicze również. Zrobili ją niezastąpieni Zuzka i Wojtek. Filip chyba trochę za bardzo wczuł się w klimat i również postanowił zostać marzanną, na szczęście nikt go nie utopił. Niestety, pozostałe nie miały tyle szczęścia.
Po dotarciu do celu cała drużyna wypiła herbatę i zjadła pyszną grochówkę. Niektórym uczniom przypomniały się harcerskie czasy i nie tracąc ani chwili, rozpoczęli koncert piosenek. Szaleństwo trwało nadal. Zuza, Iga, Klaudia i Wojtek postanowili zostać .... Smerfami i ich twarze przybrały niebieskawą barwę.
Tematem do dyskusji okazał się powrót. Niestety, do Inowrocławia uczestnicy wracali autokarem. Klaudia i Wojtek postanowili jeszcze bardziej rozluźnić luźną atmosferę i dali popis swoich "umiejętności" wokalnych, śpiewając "Krajkę" i inne harcerskie utwory. Szybko dołączyli do nich inni, również młodzież spoza Ósemki.
Wszyscy uczestnicy, choć zmęczeni, ale szczęśliwi, nie do końca chcieli się rozstawać. Wyrazili szczerą chęć i zapał, aby zostać członkami Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego i brać udział w następnych rajdach. Zapytani o przeżycia, chórem odpowiedzieli "BYŁO WSPANIALE!".
Klaudia Halak VII a





